Zakup nowego miejskiego SUV-a za rozsądne pieniądze brzmi kusząco, ale przy mniej znanej marce trzeba sprawdzić coś więcej niż wygląd i listę wyposażenia. Beijing 3 to kompaktowy model BAIC, który łączy benzynowy silnik turbo, prostą mechanikę i bogate wyposażenie seryjne. Poniżej oceniam jego wymiary, osiągi, spalanie, koszty eksploatacji, możliwość montażu LPG oraz to, dla kogo ten samochód ma największy sens.
Najważniejsze informacje o miejskim SUV-ie BAIC
- Silnik 1.5T rozwija 136 KM i 210 Nm.
- Napęd na przednią oś współpracuje z 6-biegową skrzynią manualną.
- Spalanie katalogowe wynosi 6,4 l/100 km, ale w codziennej jeździe trzeba liczyć się z wyższym wynikiem.
- Bagażnik ma 390 l, a prześwit 180 mm ułatwia jazdę po gorszych drogach.
- Gwarancja obejmuje 5 lat lub 100 000 km, zależnie od tego, który warunek zostanie osiągnięty wcześniej.
- Instalacja LPG wymaga potwierdzenia kompatybilności i wpływu na gwarancję przed montażem.

Co to za samochód i gdzie go pozycjonować
BAIC 3 jest miejskim crossoverem o długości nieco ponad 4,3 m. Rozmiarowo plasuje się między typowym autem miejskim a większym SUV-em rodzinnym, dlatego dobrze pasuje do kierowcy, który chce wyższego nadwozia, ale nie potrzebuje ogromnego samochodu. Ja traktuję go przede wszystkim jako auto do miasta, codziennych dojazdów i okazjonalnych tras.
Model pochodzi z chińskiego koncernu BAIC, który od kilku lat rozwija sprzedaż w Europie. W Polsce samochód był promowany jako Beijing 3, natomiast w nowszych materiałach importera częściej pojawia się skrócona nazwa BAIC 3. Dla kupującego ważniejsze od samego oznaczenia są dostępność części, sieć serwisowa i warunki gwarancji.
Największą siłą tego auta jest stosunek wyposażenia do ceny. W ofertach z 2026 roku cena katalogowa oscyluje w pobliżu 84 900 zł, choć dealerzy mogą proponować rabaty, samochody z poprzedniego rocznika albo odmienne warunki finansowania. Ostateczną kwotę trzeba więc potwierdzić w salonie.
Silnik, osiągi i najważniejsze dane techniczne
Pod maską pracuje benzynowy, turbodoładowany silnik 1.5 o mocy 136 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi 210 Nm i jest dostępny w szerokim zakresie od 2000 do 4500 obr./min, co pomaga przy ruszaniu i wyprzedzaniu bez ciągłego sięgania do lewarka.
| Parametr | BAIC 3 |
|---|---|
| Silnik | 1.5 turbo, benzyna |
| Moc | 136 KM |
| Moment obrotowy | 210 Nm |
| Skrzynia biegów | Manualna, 6-biegowa |
| Napęd | Przedni |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | około 10,8 s |
| Prędkość maksymalna | 180 km/h |
| Długość / szerokość / wysokość | 4325 / 1830 / 1640 mm |
| Rozstaw osi | 2570 mm |
| Bagażnik | 390 l |
| Prześwit | 180 mm |
To nie jest samochód sportowy i nie próbuje nim być. Przyspieszenie do 100 km/h w około 10,8 sekundy wystarcza do normalnej jazdy, ale przy pełnym obciążeniu i na autostradzie zapas mocy nie będzie imponujący. Zaletą pozostaje klasyczna skrzynia manualna, której konstrukcja jest prostsza i potencjalnie tańsza w obsłudze niż automatyczne przekładnie dwusprzęgłowe.
Jak jeździ i ile naprawdę spala
W mieście wysoka pozycja za kierownicą, niezła widoczność i kompaktowe wymiary ułatwiają manewrowanie. Prześwit wynoszący 180 mm przydaje się na krawężnikach, drogach gruntowych i nierównych podjazdach, ale nie oznacza, że auto jest terenówką. Napęd trafia wyłącznie na przednie koła.
Katalogowe zużycie paliwa według WLTC wynosi 6,4 l/100 km. W praktyce rozsądnie jest przyjąć około 7,5-9 l/100 km, zależnie od temperatury, stylu jazdy i udziału miasta. Raporty użytkowników wskazują średnio okolice 7,9 l/100 km, ale pojedyncze wyniki mogą być wyraźnie niższe lub wyższe.
Na spokojnej trasie można zejść w okolice 6,5-7 l/100 km. W mieście, szczególnie zimą i przy krótkich odcinkach, wynik powyżej 9 l/100 km nie powinien zaskakiwać. Z mojego punktu widzenia największym błędem byłoby ocenianie kosztów wyłącznie na podstawie danych katalogowych.
Wyposażenie seryjne robi dobre pierwsze wrażenie
W polskiej specyfikacji samochód występuje w bogato wyposażonej wersji, bez rozbudowanej listy drogich pakietów. W standardzie znajdują się między innymi reflektory LED, kamera cofania, tylne czujniki parkowania, klimatyzacja, szyberdach i 8-calowy ekran multimedialny.
- systemy ABS, EBD i ESP,
- asystent hamowania awaryjnego EBA,
- asystent ruszania pod górę HHC,
- elektryczny hamulec postojowy,
- czujnik ciśnienia w oponach,
- fotele z tapicerką materiałowo-skórzaną,
- składana tylna kanapa w proporcji 40/60,
- Bluetooth i porty USB.
Wnętrze jest praktyczne, choć nie należy oczekiwać poziomu wykończenia znanego z droższych modeli europejskich. Tworzywa są miejscami twarde, a multimedia mogą wymagać przyzwyczajenia. Z drugiej strony kamera cofania, szyberdach i podgrzewane wrażenie wyposażenia sprawiają, że kabina nie wygląda jak typowy budżetowy samochód.
Przed zakupem sprawdziłbym działanie systemu multimedialnego, jakość połączenia telefonu oraz ergonomię przycisków. To drobiazgi, ale właśnie z nimi kierowca ma kontakt codziennie, znacznie częściej niż z maksymalną mocą silnika.
Serwis, gwarancja i instalacja LPG
Importer przewiduje 5 lat gwarancji z limitem 100 000 km. Ochrona przechodzi na kolejnego właściciela, co może pomóc przy późniejszej odsprzedaży. Trzeba jednak dokładnie przeczytać książkę gwarancyjną, ponieważ część elementów eksploatacyjnych i warunków obsługi może mieć osobne ograniczenia.
Sieć serwisowa BAIC w Polsce jest mniejsza niż w przypadku Toyoty, Skody czy Volkswagena. Przed podpisaniem umowy sprawdziłbym, gdzie znajduje się najbliższe ASO, ile trwa zamówienie typowych części i czy dealer zapewnia samochód zastępczy. Dla mieszkańca dużego miasta nie musi to być problem, ale w mniejszej miejscowości odległość do serwisu może mieć znaczenie.
Silnik benzynowy turbo może skłaniać do montażu LPG, zwłaszcza przy dużych rocznych przebiegach. Nie zakładałbym jednak instalacji przypadkowej firmy. Najpierw trzeba potwierdzić typ układu wtryskowego, dostępność dedykowanego sterownika, kalibrację dla tego silnika i wpływ modyfikacji na gwarancję.
Jeśli instalacja LPG jest dla mnie ważnym kryterium, oczekiwałbym od dealera pisemnej informacji o dopuszczonym rozwiązaniu oraz kosztach. Sama deklaracja, że „da się założyć gaz”, to za mało. Przy poprawnie dobranym systemie można obniżyć koszt przejazdu, ale źle wykonany montaż może przynieść problemy z pracą silnika, kontrolką awarii i serwisem gwarancyjnym.
Czy warto kupić ten model
BAIC 3 ma sens dla kierowcy, który chce nowego, dobrze wyposażonego SUV-a i akceptuje mniej ugruntowaną markę. Najlepiej odnajdzie się w mieście, na drogach wojewódzkich i podczas codziennych dojazdów. Jego mocne strony to cena, prześwit, wyposażenie seryjne i prosta manualna skrzynia.
Do słabszych punktów zaliczyłbym brak napędu 4x4, przeciętne osiągi przy dużym obciążeniu, ograniczoną historię modelu na rynku wtórnym i mniejszą sieć serwisową. Nie wiadomo też, jak szybko będzie spadać wartość używanych egzemplarzy. To ryzyko typowe dla nowych marek, nawet jeśli sam samochód działa poprawnie.
| Jeśli zależy Ci na... | Ocena modelu |
|---|---|
| bogatym wyposażeniu za rozsądną cenę | mocna strona |
| niskich kosztach paliwa | umiarkowanie, LPG wymaga weryfikacji |
| jeździe terenowej | słaby wybór, brak 4x4 |
| łatwej odsprzedaży po kilku latach | większe ryzyko niż przy popularnych markach |
| prostej obsłudze mechanicznej | przyzwoity wybór |
Ja kupiłbym ten samochód dopiero po jeździe próbnej i sprawdzeniu lokalnego serwisu. Podczas jazdy zwróciłbym uwagę na pracę sprzęgła, reakcję turbiny, hałas przy wyższych obrotach oraz wygodę fotela. To pozwala szybko ocenić, czy atrakcyjna cena nie została okupiona kompromisem, który będzie przeszkadzał każdego dnia.
Co sprawdzić przed odbiorem samochodu
- Aktualną cenę i rabat, ponieważ oferty dealerów mogą różnić się od cennika.
- Warunki gwarancji po montażu LPG, jeśli planujesz instalację gazową.
- Dostępność części i termin serwisu w najbliższym ASO.
- Działanie multimediów, kamery i czujników podczas jazdy próbnej.
- Rzeczywistą pojemność bagażnika, jeśli samochód ma służyć rodzinie.
To ciekawa propozycja dla osoby, która chce wejść w segment nowych SUV-ów bez wydawania ponad 100 tysięcy złotych. Nie kupowałbym go jednak wyłącznie oczami. Najlepszą decyzję podejmie kierowca, który zaakceptuje młodą markę, sprawdzi zaplecze serwisowe i policzy spalanie według własnych przebiegów, a nie tylko danych katalogowych.