Pełnowymiarowy SUV Jeepa ma imponować nie tylko rozmiarem, ale też komfortem, osiągami i możliwością holowania ciężkiej przyczepy. Jeep Grand Wagoneer łączy luksusową kabinę z napędem 4x4, silnikiem Hurricane i miejscem dla całej rodziny. Sprawdzam, co oferuje aktualny model, czym różni się odmiana L oraz na co uważać przy imporcie do Polski.
To duży amerykański SUV dla osób, które potrzebują luksusu i siły
- Silnik 3.0 Hurricane rozwija 420 KM i 634 Nm.
- Uciąg do 4536 kg pozwala holować dużą przyczepę, łódź lub lawetę.
- Wersja L ma wydłużone nadwozie i większy bagażnik.
- Auto oferuje napęd 4x4, 8-biegowy automat i opcjonalne zawieszenie pneumatyczne.
- W Polsce najczęściej trzeba brać pod uwagę import, akcyzę i serwis części.
Co wyróżnia luksusowego Jeepa
Grand Wagoneer należy do klasy full-size SUV, czyli największych samochodów sportowo-użytkowych dostępnych na rynku. Jest większy od Grand Cherokee L i konkuruje przede wszystkim z takimi modelami jak Cadillac Escalade, Lincoln Navigator czy Chevrolet Tahoe.
Samochód powstał jako luksusowa, bardziej dopracowana odmiana rodziny Wagoneer. Charakterystyczne są wysoka maska, pionowa sylwetka, duża osłona chłodnicy i bardzo przestronne wnętrze. Nie jest to jednak SUV projektowany wyłącznie do jazdy po mieście. Napęd 4x4 i solidne możliwości holowania mają znaczenie dla osób podróżujących z przyczepą, łodzią albo kamperem.
Moim zdaniem największą zaletą tego modelu jest połączenie dwóch światów. Z jednej strony kierowca otrzymuje wyciszenie, skórzaną tapicerkę i rozbudowaną elektronikę, a z drugiej samochód zachowuje terenowy charakter marki Jeep. Trzeba tylko pamiętać, że rozmiar, masa i zużycie paliwa są znacznie większe niż w europejskich SUV-ach klasy premium.
Silnik Hurricane daje dużą rezerwę mocy
W aktualnej wersji stosowany jest benzynowy, sześciocylindrowy silnik rzędowy 3.0 Hurricane Twin-Turbo. Dwie turbosprężarki pomagają uzyskać 420 KM oraz 468 lb-ft momentu obrotowego, czyli około 634 Nm. Za przeniesienie napędu odpowiada 8-biegowa automatyczna skrzynia TorqueFlite.
Taki zestaw zapewnia płynne przyspieszanie nawet przy pełnym obciążeniu. Nie chodzi tu wyłącznie o osiągi na autostradzie. Wysoki moment obrotowy przydaje się przede wszystkim podczas ruszania z przyczepą, jazdy pod górę i pokonywania luźnej nawierzchni.
| Parametr | Grand Wagoneer | Grand Wagoneer L |
|---|---|---|
| Silnik | 3.0 R6 twin-turbo | 3.0 R6 twin-turbo |
| Moc | 420 KM | 420 KM |
| Moment obrotowy | około 634 Nm | około 634 Nm |
| Maksymalna masa przyczepy | do 4536 kg | do około 4472 kg |
| Długość nadwozia | około 549 cm | około 579 cm |
| Rozstaw osi | 312,4 cm | 330,2 cm |
| Zużycie paliwa według danych kanadyjskich | około 12,5 l/100 km średnio | około 13 l/100 km średnio |
Podane spalanie należy traktować jako wartość laboratoryjną. W polskich warunkach, szczególnie zimą, w mieście i przy krótkich trasach, realny wynik może być wyraźnie wyższy. Przy spokojnej jeździe pozamiejskiej można zbliżyć się do danych katalogowych, ale nie jest to samochód dla osoby, która szuka niskich kosztów paliwa.
Napęd 4x4 i zawieszenie pneumatyczne
W zależności od wersji samochód może otrzymać układ Quadra-Lift z zawieszeniem pneumatycznym. System zmienia prześwit i pomaga dopasować charakterystykę auta do nawierzchni. Maksymalnie prześwit sięga około 25,4 cm, co wystarcza do jazdy po szutrach, śniegu i nierównych drogach.
Nie traktowałbym go jednak jak Wranglera. Masa przekraczająca 2,6 t oraz duże gabaryty ograniczają manewrowanie w trudnym terenie. To przede wszystkim komfortowy SUV z możliwością zjechania z asfaltu, a nie lekki samochód wyprawowy.
Wnętrze jest ogromne, ale rozmiar ma swoją cenę
W kabinie zastosowano materiały typowe dla samochodów premium, między innymi skórę, dekoracyjne przeszycia, duże ekrany i rozbudowany system Uconnect. W zależności od konfiguracji można liczyć na wentylowane fotele, panoramiczny dach, wyświetlacz head-up oraz wysokiej klasy zestaw audio McIntosh z 19 głośnikami.
W wersji z krótszym nadwoziem bagażnik ma około 790 litrów za trzecim rzędem i ponad 2660 litrów po jego złożeniu. To wystarcza na rodzinny wyjazd bez upychania walizek pod sufitem. Wariant L zwiększa przestrzeń maksymalną do ponad 3300 litrów, dlatego lepiej pasuje do przewożenia dużego sprzętu lub kilku rzędów bagażu.
Oficjalna konfiguracja może obejmować siedem miejsc, a w niektórych wariantach i na wybranych rynkach nawet osiem. Trzeci rząd jest bardziej użyteczny niż w wielu europejskich SUV-ach, ale dorośli nadal docenią go głównie podczas krótszych przejazdów. Najwygodniej podróżuje się w dwóch pierwszych rzędach.
W praktyce największym problemem nie jest brak miejsca w środku, tylko parkowanie i poruszanie się po ciasnych ulicach. Nadwozie ma ponad 2,1 m szerokości bez lusterek, a długość wersji L zbliża się do 5,8 m. Kamera 360 stopni i czujniki są bardzo przydatne, lecz nie zmieniają fizycznych wymiarów auta.
Wersja standardowa czy odmiana L
Odmiana L ma wydłużony rozstaw osi i nadwozie, ale korzysta z tego samego silnika. Dopłata nie daje więc większej mocy. Jej sens polega na uzyskaniu większej przestrzeni dla pasażerów trzeciego rzędu oraz dodatkowego miejsca na bagaż.
| Wariant | Dla kogo ma największy sens | Najważniejsza zaleta | Ograniczenie |
|---|---|---|---|
| Grand Wagoneer | Rodzina używająca auta na co dzień | Łatwiejsze parkowanie i mniejsze gabaryty | Mniejszy bagażnik |
| Grand Wagoneer L | Duża rodzina i częste podróże | Więcej miejsca w trzecim rzędzie i bagażniku | Długość bliska 5,8 m |
| Upland | Osoby jeżdżące po trudniejszych drogach | Osłony podwozia, zawieszenie pneumatyczne i kamera 360 stopni | Wyższa masa oraz cena |
| Summit lub Obsidian | Kierowcy stawiający na luksus | Bogate wyposażenie i bardziej ekskluzywne wykończenie | Drogie opcje i większe koszty napraw |
Ja wybrałbym krótszą wersję, jeśli samochód ma regularnie jeździć po polskim mieście. Odmiana L ma sens wtedy, gdy trzeci rząd jest naprawdę używany, a nie tylko pojawia się na liście wyposażenia. W przeciwnym razie dodatkowe 30 cm może bardziej przeszkadzać, niż pomagać.
Zakup w Polsce wymaga dokładnego sprawdzenia kosztów
Model jest przede wszystkim oferowany na rynku północnoamerykańskim, dlatego w Polsce trzeba najczęściej szukać egzemplarza sprowadzanego ze Stanów Zjednoczonych lub Kanady. Cena katalogowa za oceanem nie jest ceną końcową dla polskiego nabywcy. Dochodzą transport, opłaty celne, akcyza, VAT, przeróbki oświetlenia i rejestracja.
Przy silniku o pojemności 3.0 l akcyza jest niższa niż w przypadku jednostek powyżej 3.0 l, ale nadal trzeba dokładnie policzyć całą operację. Do budżetu warto doliczyć również kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy złotych na transport, formalności i dostosowanie auta, zależnie od kraju pochodzenia oraz stanu samochodu.
Przeczytaj również: Mercedes-Benz SLR McLaren - Dlaczego to ikona motoryzacji?
Czy można zamontować instalację LPG
Silnik Hurricane korzysta z bezpośredniego wtrysku benzyny i turbodoładowania. Montaż LPG jest więc technicznie możliwy tylko z użyciem instalacji przeznaczonej do silników z bezpośrednim wtryskiem. Zwykły, tani zestaw do jednostki z wtryskiem pośrednim nie będzie właściwym rozwiązaniem.
Przed montażem sprawdziłbym dostępność sterownika, mapy dla konkretnej wersji silnika, serwisu oraz części. Przy tak dużym i drogim SUV-ie oszczędność na instalacji może szybko zemścić się nierówną pracą silnika albo problemami z temperaturą zaworów. Najpierw diagnostyka i pomiar parametrów, dopiero później decyzja o LPG.
Trzeba też pamiętać o kosztach eksploatacji niezwiązanych z paliwem. Opony mają często 22 cale, układ hamulcowy jest duży, a zawieszenie pneumatyczne może być kosztowne po wielu latach. Przed zakupem sprowadzanego egzemplarza sprawdziłbym historię powypadkową, działanie napędu 4x4, stan turbosprężarek i poprawność wszystkich systemów elektronicznych.
Komu ten SUV naprawdę się opłaca
To ciekawy wybór dla kierowcy, który potrzebuje maksymalnej przestrzeni, wysokiego komfortu i mocnego uciągu, a jednocześnie nie chce rezygnować z napędu 4x4. Dobrze sprawdzi się przy dalekich podróżach rodzinnych, holowaniu dużej przyczepy i jeździe po drogach o słabszej nawierzchni.
Nie polecałbym go osobie, która oczekuje łatwego parkowania, niskiego spalania albo taniego serwisu. W polskich realiach jest to raczej świadomy zakup dużego, importowanego auta niż praktyczny SUV dla każdego. Jeśli jednak priorytetem są przestrzeń, cisza i poczucie siły za kierownicą, Grand Wagoneer ma argumenty, których wielu europejskim konkurentom brakuje.